Falstart w podróży: Dusseldorf zamiast Bangkoku

Kiedy wsiadałam na pokład samolotu z islandzkiego lotniska w lutym, zmęczona bardziej niż Turek sprzedający kebaba w piątkową noc na Niepolda*, rozpłakałabym się ze śmiechu, gdyby ktoś powiedział mi, że utknę na trzy noce w topowym hotelu w dużym Niemieckim mieście, a za mój pobyt zapłacą linie lotnicze.

Read More

Mam dziewiętnaście lat, jestem z Polski i podróżuję.

Jak to w ogóle możliwe? W chwili gdy to piszę, mija dziewiąty miesiąc (nie, nie jestem w ciąży i rodzić nie zamierzam). Trzy czwarte roku minęło, odkąd zdałam maturę i wyjechałam z kraju, nie odbierając nawet świadectwa. Na zachodzie nazywają to Gap Year’em i robią dużo szumu na blogach i vlogach, żeby wyjeżdżać, poznawać, doświadczać…

Read More